Trollowanie, czyli jak nie zachowywać się w internecie - Fundacja Orange

Otwórz / zamknij menu mobilne

Menu główne

Wyszukiwarka

Trollowanie, czyli jak nie zachowywać się w internecie

Trollowanie, czyli jak nie zachowywać się w internecie

Trollowanie, czyli jak nie zachowywać się w internecie

Celem trollowania jest złapanie ofiary i wytrącenie kogoś z równowagi. Im bardziej wkręcisz się w dyskusję z internetowym trollem - tym większy odnosi on sukces.

Galeria zdjęć

  • trollowanie w internecie
  • Co to jest trollowanie?

    Czy internet jest pełen sympatycznych stworków ze skandynawskiej mitologii? Nie, zupełnie nie o to chodzi. W takim razie co oznacza trolować? Otóż termin wziął się od terminu „trolling for fish”, wędkowania na ruchomą przynętę – czyli zarzucania haczyka.

    Kto to jest troll internetowy? To właśnie człowiek, który publikuje mocny, kontrowersyjny przekaz, niekoniecznie prawdziwy. Chce przede wszystkim przykuć uwagę innych poprzez wzbudzenie w nich silnych emocji, najczęściej gniewu czy irytacji. Zarzuca w ten sposób haczyk. Nie boi się kwestionować wartości wyznawanych przez członków danej społeczności czy pytać o oczywiste dla nich sprawy. To tylko przynęta, a celem trollowania jest złapanie ofiary, wytrącenie kogoś z równowagi. Im bardziej wkręcisz się w dyskusję z internetowym trollem – tym większy odnosi on sukces. Trollowanie dezorganizuje życie w sieci i odciąga uwagę dyskutujących od głównego tematu. Jest pod każdym względem sprzeczne z zasadami netykiety.

    Trollowanie – przykłady

    Troll internetowy wykorzysta wszystkie chwyty, które zbiją Cię z pantałyku. Będzie dominował, stawiał tezy sprzeczne z dominującymi w grupie tylko po to, by wykazać Ci nieumiejętność argumentowania. Sprowokuje i będzie manifestował pogardliwy stosunek do innych. Będzie szokował, np. linkując do strony ze screamerem, czyli filmem z łagodnym obrazem i cichą muzyką, który jest nagle przerwany wyskakującym znienacka przerażającym obrazem i dźwiękiem wrzasku – czy czymkolwiek, co ma przestraszyć widza.

    Inną metodą trollowania, będąca specyficzną wizualną formą cyberprzemocy, jest linkowanie do stron szokujących. Zawierają one ohydne obrazy, np. prezentujące fekalia, ciała zmarłych ludzi czy osoby prezentujące w wulgarny i odrażający sposób swoje części intymne. Troll internetowy użyje do tego skracacza linków, żebyś nie domyślał się, w co klikasz.

    Internetowy trolling jest bliski hejtowi, często polega na ośmieszaniu czy poniżaniu innych. Chociaż, jak podkreśla jeden z trolli w wywiadzie dla serwisu kobieta.onet.pl, nawet niektórzy trolle miewają w swojej bezczelnej działalności jakieś opory i nie atakują bezbronnych i najsłabszych.

    Skąd biorą się trolle?

    Rafał Węgrzyn (SWPS) twierdzi, że sam fakt komunikowania się przez internet zmienia styl komunikacji. Trollowanie jest też możliwe przez to, że dyskusje w sieci nie odbywają się na żywo, czyli każdy komentujący ma czas, by przygotować odpowiedź, która podjudzi dyskutanta. Nie musi wysuwać argumentów na gorąco, jak jest np. w czasie debaty oxfordzkiej. Sprawę pogłębia fakt, że internet daje możliwość anonimowości – przynajmniej pozornej.

    Zdaniem Judith Donath, amerykańskiej profesor, cytowanej przez „Rzeczpospolitą” trollowanie to rodzaj gry, która polega na udawaniu kogoś innego, niż się jest w rzeczywistości, bez wiedzy innych uczestników na ten temat. Jej celem jest dziwnie pojmowana rozrywka. Inni badacze twierdzą, że powodem trollowania jest nuda, poszukiwanie doznań oraz chęć zemsty.

    Jednak trollowanie to nie tylko głupia rozrywka. W dawniejszych czasach, na usenecie było rodzajem chrztu, który przechodzili nowi użytkownicy podpuszczani przez doświadczonych userów. Jeśli żart się udał, nowemu użytkownikowi wysyłano akronim YHBT (you have been trolled).

    Najważniejsze, żeby odróżnić akcję edukacyjną czy ironiczny, dowcipny komentarz od internetowego chuligaństwa – bo tym właśnie jest trolling.

    Trolling zaangażowany społecznie?

    Za trolling często uważa się rozmaite mistyfikacje, które są elementem kampanii społecznych czy edukacyjnych. Tak było np. w przypadku kawiarni, która ogłosiła, że będzie dodawać do kawy mleko karmiących matek. Po kilku dniach ujawniono, że medialny rozgłos miał zwrócić uwagę na petycję na rzecz tworzenia banków mleka dla dzieci. Znane są też takie zjawiska jak haktywizm i wikitrolling, balansujące na krawędzi dopuszczalności.

    Sposoby na internetowe trolle

    Po pierwsze, zgłoś komentarz internetowego trolla do administratorów. Serwisy społecznościowe mają rozbudowane funkcje zgłaszania niechcianych treści. Po drugie, nie wchodź w dyskusję z trollem. Nie daj się sprowokować. Czasem warto przed wytoczeniem armaty argumentów po prostu uśmiechnąć się z politowaniem i odpuścić. Jeśli jesteś z jego strony ofiarą hejtu – zobacz, jak sobie z nim radzić. Piszemy o tym w 10 przykazaniach pozytywnego internauty. Po trzecie, jeśli treści tworzone przez trolla zapychają Twoją skrzynkę czy ścianę - możesz po prostu zablokować użytkownika, a jego aktywność zgłosić jako spamowanie. Nigdy nie dawaj trollowi jego ulubionej pożywki, czyli swoich silnych emocji. Keep calm!